Jedzenie jest przyjemnością, lecz nie wolno z nią przesadzać

Każda skrajność jest niedobra. Tak jest w wielu kwestiach i także w kwestii odżywiania. Niedobre i niemiłe jest uczucie głodu. Lecz przejedzenie też jest niedobre, bo niezdrowe i również niemiłe. Lecz niestety masa ludzi na świecie o tym nie pamięta i notorycznie się przejada. Czym zwiększa swoją masę ciała, zaczyna odczuwać przeróżne dolegliwości. I szuka skutecznej metody odchudzania, która nie byłaby potrzebna, gdyby do głosu częściej dochodził zdrowy rozsądek. Tak jest w większości na świecie i bardzo podobna sytuacja jest także w naszym kraju. My Polacy też nie stronimy od stołu, który czasem jest zastawiony po brzegi. A zwłaszcza podczas Świąt, wesel i innych uroczystości rodzinnych. Nie posiadamy silnej woli, aby oprzeć się pokusie jedzenia, kosztowania, degustowania potraw zgromadzonych na stole. Przyciągają nas one smacznym zapachem i apetycznym wyglądem. I mimo sytości raz po raz sięgamy po następną porcję.

Zwłaszcza Święta sprzyjają przejedzeniu, bo dużo czasu spędzamy przy stole. I nie szukamy możliwości ruchu i dania oddechu naszemu żołądkowi. Inaczej jest podczas wesel kiedy raz po raz wstajemy od stołu i wchodzimy na parkiet by potańczyć. Podczas wesel, a zwłaszcza tych odbywających się w lecie często wychodzimy z lokalu na zewnątrz, aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Albo się przejść, czy swobodnie porozmawiać ze znajomymi. Natomiast podczas Świąt Bożonarodzeniowych sama wigilia stwarza możliwość przejedzenia. Na stole jest tyle potraw, które trzeba skosztować. Reszty dopełnia kompot z suszu, który często powoduje wzdęcia zwłaszcza, gdy w składzie są suszone gruszki. I czujemy się wtedy jak balon, który zaraz pęknie. Przejedzenie w wigilię jest bardzo niezdrowe, gdyż potrawy wigilijne są ciężkostrawne. Jest przecież smażona ryba, ostry śledź, kapusta z grochem, pierogi z grzybami. Większość potraw ciężka, tłusta, smażona, niezdrowa. A przecież nasz żołądek nie jest z gumy i nie rozciągnie się do rozmiarów wiaderka. Człowiekowi wystarcza garść pożywienia, aby zapełnić nierozciągnięty żołądek. Nawet rozciągnięty żołądek ma pojemność tylko nieco ponad jednego litra. Poza tym nie wszystkie treści pokarmowe żołądek człowieka trawi jednakowo. Na pewno nie trawi szybko dań ciężkich, których nie brak na wigilii. I dlatego po przejedzeniu na kolacji wigilijnej długo czujemy się źle.

Poprzez przejadanie się obciążamy wiele organów w naszym ciele. Obciążona zostaje trzustka, która po prostu nie nadąża produkować odpowiedniej ilości enzymów trawiennych. Co wpływa na złe trawienie i zaleganie treści pokarmowych w naszych jelitach. W konsekwencji czego atakują bakterie i my czujemy się coraz gorzej. Pojawia się ból brzucha i żołądka, wzdęcia, a czasem nawet nudności, wymioty i biegunka. Jest nam gorąco, tracimy siły i dobry nastrój. Niekiedy borykamy się również ze zgagą i refluksem, czyli z odbijaniem się treści pokarmowych, któremu towarzyszy pieczenie w przełyku i niemiły smak w ustach. Często po przejedzeniu czujemy także dolegliwości ze strony obciążonej ponad miarę wątroby. Staje się ona tak wielka, że mamy wrażenie, jakby nie mieściła się pod naszymi żebrami i wychodziła poza nie. Co powoduje duży dyskomfort, a czasem także ból w jej okolicach.

Bardzo podobnie jest w Święta, lecz nie zupełnie tak samo. Choć w Święta stół również zastawiony jest po brzegi niezdrowymi daniami i smakołykami. I mamy okazję mieszać ostre ze słodkim i na odwrót. Bo przecież pełno jest na stole wędlin i mięs, sałatek i surówek, owoców i napoi. A także dań ciepłych, czy tych pozostałych z wigilii, które zjadamy w Święta najchętniej. Lecz jest pewna różnica pomiędzy wigilią, a Świętami. Wigilia odbywa się wieczorem, więc wielu osobom nie chce się po wigilii o tak późnej porze wychodzić na spacer. Natomiast w Święta dużo chętniej wychodzimy na rodzinny spacer. Czym oczywiście pomagamy naszemu układowi pokarmowemu szybciej spalić zjedzony pokarm. Ponadto dotleniamy nasze serce i płuca. Odzyskujemy dobry humor, gdyż nie mamy już wyrzutów sumienia, że prowadzimy w Święta siedzący tryb życia.

Najważniejsza profilaktyka

Aby nie dochodziło do takich sytuacji nawet najsmaczniejsze potrawy trzeba jeść bardzo wolno. Dokładnie je przeżuwając i powoli przełykając. Taki sposób jedzenia ma co najmniej dwie zalety. Jedząc wolno bardzo szybko poczujemy sytość i nie dojdzie wtedy do przejedzenia. Poza tym jedząc powoli dokładnie przeżuwamy zwartość w jamie ustnej, czym wspomagamy układ trawienny oszczędzając mu pracy.

Co może pomóc w przypadku przejedzenia, aby obejść się bez lekarza lub szpitala?

Pomoże świeże powietrze i długi spacer. Jak również duża ilość płynów. Może to być coca cola (dopuszczana do picia tylko wtedy), która spowoduje szybkie odbijanie zalegających w żołądku i jelitach treści pokarmowych, czym przyspieszy pracę jelit. Polecana jest też zielona herbata, mięta, rumianek, dziurawiec. Dobrze zrobi także gorąca kąpiel, która pomoże rozluźnić mięśnie. Warto również posiadać na Święta zapas leków aptecznych powodujących łagodzenie objawów przejedzenia. Czyli leki na trawienie, wzdęcia, leki przeciw biegunce, leki na wątrobę, leki przeciwbólowe, leki rozkurczowe, zioła.

Dodaj komentarz